
Agnieszka Osiecka/Krzysztof Paszek Mo偶esz pi膰 z byle kim, byle gdzie! W byle Krym, w byle Rzym - prosz臋 ci臋! Mam co pali膰, nie musz臋 wci膮偶 je艣膰, nie potrzeba mi... Zreszt膮 ...Pal sze艣膰! Mo偶esz nie da膰 mi grosza na dom, tylko prosz臋 ci臋, prosz臋 - zmie艅 ton! Mo偶esz bredzi膰... Ple艣膰 bzdury... Androny... Tylko b艂agam ci臋: nie m贸w, nie m贸w, tylko nie m贸w do mnie jak do 偶ony Bo to wszystko nie tak, nie tak, nie tak, no, a je艣li, je偶eli nie tak, nie tak, nie to, no to po co nam by艂o w to gna膰, tamto rwa膰, i艣膰 pod pr膮d, pod wiatr, gniazdo wi膰 niby ptak, no - je偶eli ma by膰 nie tak? S艂owa jak sztuczny mi贸d, ersatz, cholera, nie 偶ycie, mia艂 by膰 raj, mia艂 by膰 cud i 膰wiartka na popicie, a to wszystko nie tak, nie tak, nie to, a je偶eli, a je艣li - nie to, no to o co, u diab艂a, nam sz艂o? Mo偶esz i艣膰, dok膮d chcesz, wiesz, gdzie drzwi, w byle zi膮b, w byle deszcz, w byle sny... Ja na k艂amstwie si臋 znam tak jak ty, sztucznym miodem karmieni - to my. Znamy lata trwo偶niejsze ni偶 dzwon. Tylko prosz臋 - ten ton... ten ton. Wygadujcie, panowie, androny, tylko b艂agam - nie m贸wcie, nie m贸wcie ju偶 do nas jak do 偶ony. Bo to wszystko nie tak, nie tak, nie tak, no, a je艣li, je偶eli nie tak, nie tak, nie to, no to po co nam by艂o w to gna膰, tamto rwa膰 i艣膰 pod pr膮d, pod wiatr, gniazdo wi膰 niby ptak, no - je偶eli ma by膰 nie tak? S艂owa jak sztuczny mi贸d, ersatz, cholera, nie 偶ycie, mia艂 by膰 raj, mia艂 by膰 cud i 膰wiartka na popicie, a to wszystko nie tak, nie tak, nie to, a je偶eli, a je艣li - nie to, no to o co, u <b>...</b>
Katarzyna
Groniec
Sztuczny
mi贸d